Tutaj powinien być opis

Wycieczka do Olejarni Zagłoby

Że „olej to zdrowie” - powszechnie wiadomo. Potwierdzają to dietetycy. Zresztą trudno wyobrazić sobie dziś kuchnię bez oleju. Rzecz tylko w jakości - jak jest tłoczony, na ile czysty; bez „wspomagaczy” i wszechobecnej chemii. Dnia 24 września klasa 7c z opiekunami odwiedziła rodzinną manufakturę, Olejarnię Zagłoby w Mikułowicach, prowadzoną przez pana Mariusza Roszkowskiego. Uczniowie mieli okazję tłoczyć olej unikatową prasą tłokową, licząca sobie... co najmniej 150 lat. Napędzali ją oczywiście ręcznie, co wymagało sporego wysiłku. Żeliwna prasa waży 600 kilogramów! Z 7 kilogramów rzepaku otrzymaliśmy 2 litry oleju. Za to jakość - pierwsza klasa! Degustacji nie było końca. Chleb ze świeżo wytłoczonym olejem smakował wyśmienicie. Pan Mariusz, który jest bardzo gościnnym człowiekiem, zaserwował nam też degustację innych olejów, które sam własnoręcznie tłoczy. Był tam olej rydzowy, rzepakowy, słonecznikowy, lniany, makowy, z pestek dyni, z czarnuszki, z konopi, z ostropestu, z gorczycy. Po degustacji grzaliśmy się przy ognisku, piekąc kiełbaski i opiekając chleb, który znów maczaliśmy w wytłoczonym przez nas oleju. Na deser gospodarz wyciągnął słoik miodu z sąsiedzkiej pasieki. Okazało się, że w naszej klasie jest niejeden smakosz miodu.  Na koniec pobytu w olejarni były atrakcje takie jak młócenie gryki cepem czy wyścigi w workach, a nagrodę stanowił magnes z logo miejsca, w którym byliśmy. Dziękujemy panu Mariuszowi za gościnę. Czas spędzony w olejarni to ciekawa lekcja, ale i fajna zabawa.